Ramułtowice - Parafia Ramułtowice

Idź do spisu treści

Menu główne:

Ramułtowice

Historia kościołów


Kościół

Istnienie kościoła w Ramułtowicach potwierdzone zostało źródłowo w r. 1305. W tym czasie proboszcz Jan i dziedzic Ramold von Romolcowitz byli uwikłani w sporze dziesięcinnym z proboszczem kostomłockim. O tym samym imieniu spotkamy proboszcza Ramułtowic w roku 1400. Nie posiadamy dokładnej daty przejęcia kościoła przez protestantów. Możemy przypuszczać, że mogło to mieć miejsce w połowie XVI w. Prawdopodobnie w tym okresie był on placówką duszpasterską obsługiwaną przez pastorów z Karczyc, gdyż źródła wymieniają tutaj tylko jednego samodzielnie działającego w r. 1601 duchownego, pastora Jana Richtera, syna proboszcza Ambrosiusa Richtera z Karczyc.


W r. 1654 nastąpiło przekazanie kościoła z powrotem katolikom i tak jest do dziś. Z dokumentu powizytacyjnego z r. 1666 dowiadujemy się, że w miejscowości Ilnica (Ilnisch) kościół zbudowany był z drzewa i gliny oraz wymagał reperacji. Miał on starodawny ołtarz niekonsekrowany, przykryty jednym tylko obrusem. Już w połowie w. XIX drewniany kościółek uległ takiemu zniszczeniu, że zaprzestano w nim odprawiania nabożeństw.

Obok niego wzniesiono nowy kościół w stylu neogotyckim, a stary drewniany po roku postanowiono rozebrać. Śladem tej dawnej świątyni jest duży, lekko wzniesiony plac pomiędzy bramą wjazdową, a nowym, murowanym kościołem. W czasie budowy nowej świątyni panował w Prusach Kulturkampf. Nie był to więc czas przychylny dla tego typu przedsięwzięć. Jednakże właściciel dominium, jak i mieszkańcy wsi postanowili postawić kościół mimo wielu trudności płynących ze strony władz administracyjnych. Wspólnota katolicka z Ramułtowic odczuwała bardziej niż inne wspólnoty te trudności wynikające ze stosunków Państwo - Kościół. Największego wkładu w dzieło budowy nowej świątyni włożył obok dziedzica hrabiego Henckela von Donnersmarck, jego zarządca Lacy. Termin budowy ustalono na 21 marca 1870 roku. Rozpoczęte prace budowlane trzeba było po niedługim czasie przerwać, bo runęło sklepienie kościoła. Ale w lipcu 1873 roku można było prace wznowić.

Nowa świątynia została poświęcona 8 grudnia 1873 roku. Kościół św. Anny był aż do r. 1945 kościołem dołączonym do parafii w Chmielowie. Tamtejszy duszpasterz systematycznie odprawiał tu nabożeństwa, także nabożeństwa majowe i różańcowe.
Po wojnie kościół jako filialny należał do różnych parafii, aż w 1992 roku stał się kościołem parafialnym dla nowo utworzonej parafii w Ramułtowicach obejmującej następujące miejscowości: Ramułtowice, Budziszów, Chmielów (z kościołem filialnym), Lisowice, Karczyce (z kościołem filialnym), Jarząbkowice i Pustynkę.

W
dniu 19 lipca 2015 r. około godz. 22-iej nad naszą parafią przeszedł potężny huragan.
Siła huraganu była tak duża, że nie tylko został zniszczony dach świątyni, powybijane witraże, ale i zwalony cały hełm wieży. Spadło na pobliski cmentarz około 25 metrów wieży. Zostało zniszczonych bądź uszkodzonych 20 nagrobków.
Na szczęście nikt z mieszkańców podczas tej nawałnicy nie stracił życia.



Klasztor w Ramułtowicach

Wielkim błogosławieństwem dla wsi było zorganizowanie zakonnej placówki Sióstr Elżbietanek. Jej założycielem w r. 1911 był hrabia Edwin Henkel von Donnersmarck i jego małżonka hrabina Wilhelmine - właściciele Ramułtowic. Należała do wrocławskiej prowincji zakonnej. Małżonkowie ci prosili generalną przełożoną Lamberta Fleischer o siostry do ambulatoryjnej pielęgnacji chorych robotników pracujących w ich majątku i do prowadzenia przedszkola. Zapewniali im dom i utrzymanie. W maju 1911 roku przybyły do Ramułtowic: matka Petra Lubasch, Klara Korner i Nikodema Pischer. Pracy im przybywało, dlatego niebawem pojawiła się czwarta siostra. Siostry uczyniły wiele dobrego w duszpasterstwie. W 1935 roku pielęgnowały 310 chorych w 173 dniach opieki i 21 nocnych czuwaniach przy 130 odwiedzinach. Placówka istniała do dnia 22 października 1946 roku. Jej likwidacja związana była z ewakuacją sióstr na Zachód.

(na pdst. książki „Dekanat Kąty Wrocławskie” ks. Mieczysław Kogut)

W Ramułtowicach pracowała
m.in. siostra Maria Adela (Klara Schramm), której proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym wraz z innymi elżbietankami rozpoczął się 25 listopada 2011 r. we Wrocławiu, a zamknięty został uroczyście dnia 26 września 2015 r. we wrocławskiej katedrze. Dokumenty z tego procesu zostały przekazane do dalszych analiz do kongregacji w Watykanie.

Klara Schramm przyszła na świat 3 czerwca 1885 r. w Łącznej. Ochrzczona została osiem dni później w kościele parafialnym pw. św. Jerzego w Wojbórzu. Ojciec Paul był pracownikiem najemnym, a potem pracował w fabryce; matka Augusta, z domu Kuhnert, zajmowała się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci. Atmosferę w rodzinie Schrammów kształtowały tradycje i wartości religijne, stąd Klara wyniosła umiłowanie modlitwy. Niestety, nie zachowały się dokumenty ani wspomnienia, które podałyby więcej szczegółów jej życia z tego okresu.


Stosunkowo późno jak na tamte czasy, bo mając już 26 lat, wstąpiła do Domu Macierzystego Sióstr Elżbietanek w Nysie 15 stycznia 1912 r. Po dziewięciomiesięcznym postulacie rozpoczęła nowicjat. Podczas obłóczyn otrzymała habit i imię s. Maria Adela. Pierwszą profesję złożyła w 16 sierpnia 1915 r., a wieczystą w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła 1924 r. – miała wtedy prawie 40 lat. Jako pielęgniarka pracowała najdłużej w Ramułtowicach i krótko w Szklarskiej Porębie oraz na placówce duszpasterskiej w Sobięcinie (aktualnie dzielnica Wałbrzycha). W 1944 r. została przełożoną Domu św. Augustyna w Godzieszowie. Tamtejsze siostry ambulatoryjnie pielęgnowały chorych katolików i protestantów, opiekowały się starcami i ubogimi oraz prowadziły ochronkę i kursy robót ręcznych, a ponadto zajmowały się kościołem i plebanią. W księdze zmarłych tak scharakteryzowano służebnicę Bożą: „Pracowała od roku w tutejszej miejscowości, wzorowo i niczym błogosławiona”, w dalszym ciągu zapisu wspomniano, że była bardzo lubianą przełożoną.


Wobec nadciągającej Armii Czerwonej s. Adela poleciła współsiostrom, aby razem z innymi mieszkańcami uciekły. Ona sama pozostała, aby opiekować się dwoma starszymi kobietami niezdolnymi do ewakuacji. Razem z nimi zatrzymała się w gospodarstwie zaprzyjaźnionego z siostrami Paula Bauma. Miała świadomość zagrożenia, ale jak podaje jeden ze świadków, nie bała się śmierci. Do końca chciała pozostać wierna charyzmatowi swojego zgromadzenia i trwać przy potrzebujących. W niedzielę 25 lutego 1945 r. w godzinach popołudniowych, s. Adela, jej podopieczne, państwo Baumowie i siostra proboszcza zostali rozstrzelani. Przed śmiercią s. Adela prawdopodobnie musiała bronić się przed gwałtem. Pochowano ich wszystkich w pobliżu w leju po bombie. Ponieważ po powrocie z tułaczki siostry nie znalazły ciała przełożonej, długo uważano ją za zaginioną, ale w miarę upływu czasu uznano, że została zamordowana. Potwierdzeniem tego był fakt, iż ok. 1970 r. podczas przeprowadzanych prac wodociągowych na łące naprzeciw domu Bauma odkryto szczątki ludzkie oraz resztki stroju zakonnego.


Swoją bohaterską decyzją i męczeńską śmiercią s. Adela Schramm chlubnie zapisała się w dziejach Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety i martyrologii Kościoła na Śląsku. Jej przykład jest jakże aktualny w naszych czasach. Uczy wierności podjętym zobowiązaniom i wrażliwości na potrzeby najsłabszych. Zachęca do praktykowania miłosierdzia w konkretnych warunkach naszego życia i szacunku wobec ludzkiej godności nas samych i bliźnich.
(na pdst. artykułu „Męczennica powołania i czystości” br. Marek M. Urbaniak FSC)




 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego